Tak intensywnego okresu dawno nie miałem. Przeprowadzka, zakupy, malowanie, praca no i na koniec rozłożyła mnie choroba. Od kilku dni leżę z 40 stopniową gorączką. Chyba zbyt dużo wiedzy jak na tą chwilę.

Paryz jak do tej pory nie urzekl mnie na tyle bym mogl powiedziec ze jest to miasto zakochanych i ogolnie jest cudownie. Wiezy Eifella nie widzialem, nie liczac tych na wystawach sklepowych. Komercja pierwsza klasa i zero romantyzmu. Jezyk a i owszem wspanialy, jednak jakos ludzie tacy dziwni. Chyba jak to francuskie slimaki i zabie udka. Ogolnie chlodno podszedlem do calej tej wizyty. Moze to kwestia ostatnich wydarzen i zawirowan w moim zyciu sprawily, ze przestalem oddawac sie romantycznemu nastrojowi i romantyzmowi w ogole.
Najwazniejsze ze tu jestem.

Odliczanie końca 2015 roku i spokój w jaki Nowy Rok się rozpoczął przyniósł więcej zapytań niż odpowiedzi. Dodatkowo, uczucie odzyskiwania kontroli nad swoim życiem dało mi pewność siebie którą utraciłem na jakiś czas. Chociaż owe odzyskiwanie pewności siebie zajęło mi kilka lat to cieszę się, że wreszcie mi się to udało. Teraz moje życie bardzie przypomina wyliczankę tego co jeszcze chciałbym zrobić niż to, czy w ogóle powinienem o tym myśleć. Wiem że jeszcze długa droga do tego co było ale mam przekonanie, że idę właściwą drogą. Moją drogą.

ODLICZANIE

Brak komentarzy

Zaskoczenie, rozczarowanie, ochłonięcie, zaprzątnięcie, relaks, wyczekiwanie, smutek, nostalgia, wyczekiwanie, ekscytacja, podniecenie, radość i smutek. Taki był ten rok. Trochę łez i aż zbyt wiele. Czas by to się dzisiaj skończyło. Czas na miłość.

OCZEKIWANIE

1 komentarz

Staram się nie poddawać emocjom i ze spokojem obserwuję to co się ze mną dzieje. Do świąt pozostało jeszcze dwanaście dni i chyba odlicznie zaczyna mnie bardziej stresować. Myślę, wierzę że dam radę.

ZAWIESZENIE

Brak komentarzy

Wiele się zmieniło przez ostatnie dwa miesiące. Jakoś nie mogę się pozbierać od chwili pogrzebu ojca. Wszystko wydaje się być takie przytłaczające i nawarstwione że mam wrażenie iż nie mam jak się do tego zabrać.

że jesteś tam już ze swoimi rodzicami – szczęśliwy. Nie sądziłem że Jego odejście będzie tak boleć.

Kocham Cię Tato. Spoczywaj w pokoju.
03. 07. 2015

MELT AWAY

Brak komentarzy

Szykuję się do zmiany pracy. W ostatnich kilku tygodniach wiele się wydarzyło i czas ruszyć dalej. Chyba brakowało mi takiego bodźca do działania który zmotywowałby mnie jeszcze bardziej. Jest we mnie spokój. Cisza i spokój którego nie odczuwałem od dawna. Cieszy mnie, że potrafie dostrzec ulotne i subtelne rzeczy bo dzięki nim wiem, co mi się przytrafia i za co jestem wdzięczny. Mam ndzieję że ten stan umysłu będzie mi zawsze już towarzyszył ponieważ czuję się z tym dobrze. Naprawdę dobrze.

Tak, myślę o Tobie i to bardzo. Każdego dnia.

Po bardzo słonecznych dniach i moim planowaniu pójścia na plażę przyszły opady śniegu. Zrobiło się bardzo zimno i nieprzyjemnie. Postanowiłem uciec jak zwykle w pracy i prawie cały tydzień spędziłem na nocnych dyżurach. W dzień odsypiałem a wieczorem szykowałem się do pracy. Uwielbiam nocki. Przynajmniej nikt mi nie suszy głowy a jak mam ochotę to telewizję mogę oglądać całą noc.
Ostatnio na oddziale zabrakło wolnych łóżek by się położyć spać. Trudno, wykorzystałem co było. Stół i fotele razem stworzyły całkiem wygodny szezląg. Musiałem tylko uważać by na wypadek nagłego obudzenia nie spaść z legowiska. Noc przespana. Raport zrobiony i do domu. Prysznic, śniadanie i kawa. Łóżko i wpatrywanie się w okno przed zaśnięciem. I znowu deszcz. I śnieg. I… wiadomość tekstowa od Pana K. że tęskni. No i mnie rozbudził.


  • RSS