Od Ciebie się wszystko zaczęło. Tęsknota, radości, łzy, szczęście, ból, i … miłość. To Ty pokazałeś mi że mogę być kochany i jak kochać. To Ty pokazałeś że miłość mimo że trwa potrafi bardzo boleć a rozstanie może oznaczać koniec świata.

Od Ciebie się wszystko zaczęło. Ten blog, te wspomnienia, wspólnie słuchane muzyki, wspólne wieczory, przytulanie. Wydawało mi się że dałeś mi cały świat, który potem mi odebrałeś. I gdy nie odbierałeś moich telefonów bo wiedziałeś że to koniec, to nigdy mi tego nie powiedziałeś.

Od Ciebie się wszystko zaczęło. Pierwsze słowo „KOCHAM” i moje, na koniec: Jeśli się kogoś Kocha to się go nie porzuca. Tak właśnie się poczułem. I tak się czułem przez prawie 12 lat po tym, jak się spakowałem i wyprowadziłem od Ciebie. Bolało tak bardzo, że teraz z trudem potrafię płakać.

Od Ciebie się wszystko zaczęło… i się skończyło. I jak zwykle nic nie powiedziałeś. Wiedziałem że coś jest nie tak. Tylko szkoda, że tak późno moje obawy się potwierdziły.

Nadal Cię Kocham Mój Tygrysku. Mam nadzieję, że jest Ci tam dobrze, w niebie.

RIP
08.12.2015

IN PAIN

Brak komentarzy

Dochodzę do siebie po operacji. Myślałem że łatwiej to zniosę niż znoszę. To chyba kwestia wieku. Z wiekiem jest trudniej.

W ostatnim miesiącu wydarzyło się tyle ile normalnie się wydarza na przestrzeni 6 miesięcy. Po raz kolejny wyczekuję odpoczynku jednak jak na chwilę obecną niewiele się zapowiada na czas wolny od pracy. Jak to mówią byle do przodu. Ciekawe tylko jak długo tak pociągnę.

Tak intensywnego okresu dawno nie miałem. Przeprowadzka, zakupy, malowanie, praca no i na koniec rozłożyła mnie choroba. Od kilku dni leżę z 40 stopniową gorączką. Chyba zbyt dużo wiedzy jak na tą chwilę.

Paryz jak do tej pory nie urzekl mnie na tyle bym mogl powiedziec ze jest to miasto zakochanych i ogolnie jest cudownie. Wiezy Eifella nie widzialem, nie liczac tych na wystawach sklepowych. Komercja pierwsza klasa i zero romantyzmu. Jezyk a i owszem wspanialy, jednak jakos ludzie tacy dziwni. Chyba jak to francuskie slimaki i zabie udka. Ogolnie chlodno podszedlem do calej tej wizyty. Moze to kwestia ostatnich wydarzen i zawirowan w moim zyciu sprawily, ze przestalem oddawac sie romantycznemu nastrojowi i romantyzmowi w ogole.
Najwazniejsze ze tu jestem.

Odliczanie końca 2015 roku i spokój w jaki Nowy Rok się rozpoczął przyniósł więcej zapytań niż odpowiedzi. Dodatkowo, uczucie odzyskiwania kontroli nad swoim życiem dało mi pewność siebie którą utraciłem na jakiś czas. Chociaż owe odzyskiwanie pewności siebie zajęło mi kilka lat to cieszę się, że wreszcie mi się to udało. Teraz moje życie bardzie przypomina wyliczankę tego co jeszcze chciałbym zrobić niż to, czy w ogóle powinienem o tym myśleć. Wiem że jeszcze długa droga do tego co było ale mam przekonanie, że idę właściwą drogą. Moją drogą.

ODLICZANIE

Brak komentarzy

Zaskoczenie, rozczarowanie, ochłonięcie, zaprzątnięcie, relaks, wyczekiwanie, smutek, nostalgia, wyczekiwanie, ekscytacja, podniecenie, radość i smutek. Taki był ten rok. Trochę łez i aż zbyt wiele. Czas by to się dzisiaj skończyło. Czas na miłość.

OCZEKIWANIE

1 komentarz

Staram się nie poddawać emocjom i ze spokojem obserwuję to co się ze mną dzieje. Do świąt pozostało jeszcze dwanaście dni i chyba odlicznie zaczyna mnie bardziej stresować. Myślę, wierzę że dam radę.

ZAWIESZENIE

Brak komentarzy

Wiele się zmieniło przez ostatnie dwa miesiące. Jakoś nie mogę się pozbierać od chwili pogrzebu ojca. Wszystko wydaje się być takie przytłaczające i nawarstwione że mam wrażenie iż nie mam jak się do tego zabrać.

że jesteś tam już ze swoimi rodzicami – szczęśliwy. Nie sądziłem że Jego odejście będzie tak boleć.

Kocham Cię Tato. Spoczywaj w pokoju.
03. 07. 2015


  • RSS