Wpisy w kategorii: Bez kategorii

FIRST DATE

Brak komentarzy

Po okresie dlugiej rozlaki nadszedl czas spotkania. Pan A. zaprosil mnie na nasza pierwsza oficjalna randke. Chyba obydwaj sie bardzo denerwowalismy bo chwilami mialem odczucie ze zachowujemy sie jak nastolatki. Jak sam stwierdzil pozniej Pan A. na randce zabraklo mu typowych pierwszorandkowych pytan type ilu mial partnerow przede mna, jakie mial dziecinstwo, oraz jaki jest jego ulubiony bohater z dziecinstwa. Z pytaniami i odpowiedziami nadrobilismy zaleglosci lezac i wtulajac sie w siebie. Od dawna tak dobrze sie nice czulem jak teraz.

Urlop udał się w miarę dobrze. W pamięć zapanie mi w szczególności impreza na której miałem spędzić tylko trzy godziny a balowałem znacznie dłużej. Przez prawie tydzień nie wychodziłem z łóżka chyba żeby coś ugotować do jedzenia albo wejść do wanny by się zrelaksować w gorącej kąpieli. Prawie wypocząłem. Prawie, bo przydałoby mi się jeszcze za dwa tygodnie wolnego. Tyle i aż tyle. I te dwa tygodnie chciałbym spędzić z Panem A.

Przygotowania do zmiany pracy kosztowały mnie, obok ekscytacji, trochę nerwów. Wszystko przebiegło sprawnie i w miarę bez większych problemów. Generalnie od jakiegoś czasu nie mogę zbyt wiele narzekać na to, co się dzieje w moim życiu. No i wyjazd do Anglii który dostarczył mi wiele wiele radości.

NEW CHAPTER

Brak komentarzy

Nawet nie przypuszczałem że wszystko tak się szybko potoczy. Dostałem nową pracę i złożyłem wymówienie z obecnej. Nawet nie przypuszczałem, jakiej ulgi doznam po złożeniu wypowiedzenia. Mógłbym stwierdzić, że wraca mi ochota do radowania się każdego dnia.

Całe szczęście że udało mi się wyrwać z miasta na te 10 dni bo czułem, że co raz bardziej nienawidzę tego miejsca i ludzie zaczęli mnie mocno irytować. Wyjazd pozwolił mi na totalne nie robienie nic. Leżałem na tarasie opalając się i słuchając muzyki. Jednak po powrocie do domu rytm dnia przyspieszył tak bardzo, że zaczęło mi brakować czasu na wszystko. Mój schemat dnia i życia wyglądał bardzo prosto: praca, dom, praca, dom. Teraz odchorowuję.

Ciągle dochodzę do siebie po stracie Dr F. Staram się złapać równowagę której ogromnie mi brakuje. Staram się nie poddawać ale wiem, że na wszystko trzeba czasu.

Pamięci Mojego Kochanego Dr F S.
30. 12. 2016

EVERYTHING AND MORE

Brak komentarzy

Teoretycznie powinno się wszystko uspokoić i wrócić do równowagi. Teoretycznie tak być powinno. Wraz z zakończeniem jednego etapu w życiu rozpoczął się następny któremu, chcąc nie chcąc, muszę stawić czoła.
Dr. F i Prof. E przyjechali jakiś czas temu. Pani J całkiem niedawno. Składam swoje życie w jeden kawałek z tysiąca rozsypanych. Wiem, że to zajmie trochę czasu. Nawet o wiele więcej niż trochę.

Kolejny miesiąc i ciągłe stawianie czoła temu co się zdarzyło w ostatnim czasie i co dalej się dzieje. Czuję się bardziej bezradny niż bez nadzieji.

Brak mi słów by opisać to wszystko co działo się przez ostatni miesiąc. Walczę sam ze sobą by moje myśli nie wepchnęły mnie w rolę ofiary, którą tak czy inaczej się stałem. Życie z syndromem ofiary jest łatwiejsze bo nie trzeba brać odpowiedzialności za to co się wokół dzieje. Ja jednak, wolę mieć wpływ na zdarzenia które mnie spotykają.


  • RSS