Wpisy, których autorem jest autor

Grudzien nie byl zbyt radosnym miesiacem. Chociaz nie byl bardzo obfity w nadzwyczajne wydarzenia to mimo wszystko zostanie zapamietany na zawsze.

Na powitanie nowego roku ucieklem z miasta i przez dwa dni zamierzam odpoczac, choc troche. Nie bede skromny jesli stwierdze ze zasluzylem sobie na dobry odpoczynek.

I FOUND YOU

Brak komentarzy

Po powrocie z uniwerku dopadlo mnie przeziebienie. Myslalem ze jakos sie temu opre jednak wirusy okazaly sie silniejsze ode mnie.
Czuje, jakby w moim zyciu zapanowala stagnacja mimo, ze ciagle cos sie zmienia. Pojawiaja sie nowe szanse, mozliwosci i oczekiwanie na wyniki inwestycji poczynione calkiem niedawno.
Tesknie za Panem A. Po ponad miesiacu wraca z delegacji do kraju jednak uplyna kolejne dwa tygodnie, zanim sie zobaczymy. Czy jestem szczesliwy? Tak, jestem. Z Panem A. nawet bardzo. Od wielu wielu lat nie czulem sie tak bardzo szczesliwy jak teraz. Zastanawiam sie czy jest to kwestia wieku czy spotkania na swojej drodze kogos dla kogo w zyciu jestem rowniez numerem jeden. Mamy wspolnie zaplanowane swieta, swietowanie nowego roku, wyjazd na tygodniowy urlop i krotkie wakacje (jesli czasowo bedzie nam to obu odpowiadalo). Ostatnio rozmawialismy na temat dzieci i doszlismy do wniosku, ze jesli cos nas natchnie na zostanie rodzicami to zaadoptujemy transplciowe dziecko w wieku zblizonym do dziesieciu lat. Obydwaj sie zgadzamy ze jednak bedziemy dobrymi rodzicami. Uzupelniamy sie i dobrze nam z tym. I co najwazniejsze, kocham i czuje sie kochany.

ALL GOOD

Brak komentarzy

Prawie dwa tygodnie spedzone z Panem A przeszly bardzo szybko. Wydaje mi sie, ze jeszcze bardziej sie do siebie zblizylismy. Staramy sie wspolnie zrobic kilka planow i jak narazie calkiem dobrze nam to wychodzi.
Nowa praca jest tak rozna od poprzedniej ze sa dni gdzie z hiper radoscia i ekstremalna motywacja do niej ide. Chociaz wiem ze nie ma idealnych miejsc pracy, i ja rowniez zauwazam pewne mankamenty, jednak wiekszosc przemawia na tak, ze to byla dobra decyzja. Kolejne plany zmian w sferze zawodowej w toku realizacji. Juz nie moge sie doczekac.



WHAT ABOUT US

Brak komentarzy

Jednym slowem moglbym okreslic moja obecna sytuacje zyciowa jako dosyc dobra. Wiele spraw idzie w kierunku w ktorym zyczylbym sobie by szly. Zdrowie mi dopisuje, nastroj rowniez a i finanse w bardzo dobrej formie. Jutro Pan A. przyjezdza i zobaczymy sie w poniedzialek. Ciesze sie jak dziecko na sama mysl ze znowu bedziemy razem. Z perspektywy wieku na wiele spraw patrze inaczej. Szkoda, ze tej madrosci zyciowej nie mialem wiele wiele lat wczesniej. Czy zaluje tego? Nie, nie zaluje. Jednak moje zycie byloby latwiejsze gdybym wiedzial ze czasami odpuszczenie walki oznacza zwyciestwo.

FIRST DATE

1 komentarz

Po okresie dlugiej rozlaki nadszedl czas spotkania. Pan A. zaprosil mnie na nasza pierwsza oficjalna randke. Chyba obydwaj sie bardzo denerwowalismy bo chwilami mialem odczucie ze zachowujemy sie jak nastolatki. Jak sam stwierdzil pozniej Pan A. na randce zabraklo mu typowych pierwszorandkowych pytan type ilu mial partnerow przede mna, jakie mial dziecinstwo, oraz jaki jest jego ulubiony bohater z dziecinstwa. Z pytaniami i odpowiedziami nadrobilismy zaleglosci lezac i wtulajac sie w siebie. Od dawna tak dobrze sie nice czulem jak teraz.

Urlop udał się w miarę dobrze. W pamięć zapanie mi w szczególności impreza na której miałem spędzić tylko trzy godziny a balowałem znacznie dłużej. Przez prawie tydzień nie wychodziłem z łóżka chyba żeby coś ugotować do jedzenia albo wejść do wanny by się zrelaksować w gorącej kąpieli. Prawie wypocząłem. Prawie, bo przydałoby mi się jeszcze za dwa tygodnie wolnego. Tyle i aż tyle. I te dwa tygodnie chciałbym spędzić z Panem A.

Przygotowania do zmiany pracy kosztowały mnie, obok ekscytacji, trochę nerwów. Wszystko przebiegło sprawnie i w miarę bez większych problemów. Generalnie od jakiegoś czasu nie mogę zbyt wiele narzekać na to, co się dzieje w moim życiu. No i wyjazd do Anglii który dostarczył mi wiele wiele radości.

NEW CHAPTER

Brak komentarzy

Nawet nie przypuszczałem że wszystko tak się szybko potoczy. Dostałem nową pracę i złożyłem wymówienie z obecnej. Nawet nie przypuszczałem, jakiej ulgi doznam po złożeniu wypowiedzenia. Mógłbym stwierdzić, że wraca mi ochota do radowania się każdego dnia.

Całe szczęście że udało mi się wyrwać z miasta na te 10 dni bo czułem, że co raz bardziej nienawidzę tego miejsca i ludzie zaczęli mnie mocno irytować. Wyjazd pozwolił mi na totalne nie robienie nic. Leżałem na tarasie opalając się i słuchając muzyki. Jednak po powrocie do domu rytm dnia przyspieszył tak bardzo, że zaczęło mi brakować czasu na wszystko. Mój schemat dnia i życia wyglądał bardzo prosto: praca, dom, praca, dom. Teraz odchorowuję.

Ciągle dochodzę do siebie po stracie Dr F. Staram się złapać równowagę której ogromnie mi brakuje. Staram się nie poddawać ale wiem, że na wszystko trzeba czasu.


  • RSS