Urlop udał się w miarę dobrze. W pamięć zapanie mi w szczególności impreza na której miałem spędzić tylko trzy godziny a balowałem znacznie dłużej. Przez prawie tydzień nie wychodziłem z łóżka chyba żeby coś ugotować do jedzenia albo wejść do wanny by się zrelaksować w gorącej kąpieli. Prawie wypocząłem. Prawie, bo przydałoby mi się jeszcze za dwa tygodnie wolnego. Tyle i aż tyle. I te dwa tygodnie chciałbym spędzić z Panem A.