Wpisy z okresu: 8.2013

Powoli wracam do siebie i do sił witalnych których mi ostatnio bardzo brakowało. Po dosyć długiej kuracji, również mój organizm pozbywa się toksyn chemii która pozbywała się choroby. Rzucenie się w wir pracy był zbawieniem aczkolwiek myślę, że chyba za wcześnie zdecydowałem się na powrót do niej. Po raz kolejny musiałem wziąć wolne by zregenerować siły. Spędziłem dzień na plaży. Słońce ogrzewało mi ciało i ładowało moje baterie. Miałem czas dla siebie. Nikogo dookoła. Plaża, słońce, morze i ja.

WORDS

Brak komentarzy

Do not stand at my grave and weep,
I am not there, I do not sleep,
I am a thousand winds that blow
I am the diamond glints on snow
I am the sunlight on ripened grain
I am the gentle Autumn rain

When you awaken in the morning’s hush
I am the swift uplifting rush
Of quite birds in circled flight
I am the soft stars that shine at night
Do not stand at my grave and cry
I am not there, I did not die.

Mary Elizabeth Frye

Chce juz do domu.

Chwilami mam wrażenie że toczę walkę z całym systemem. Gdyby nie prawo, profesjonaliści już dawno by za mnie zadecydowali co powinienem zrobić i jak tego dokonać mimo mojego sprzeciwu.
Czy czuję jakiś żal do kogokolwiek? Nie, już teraz nie. Może jeszcze kilka lat temu ale nie teraz. Dzisiaj jest dniem dzisiejszym. Co będzie jutro pokaże wschód słońca. A ja uwielbiam i wschody i zachody słońca. Myśl czy doczekam wschodu czy kolejnego jego zachodu nie wprawi mnie w zmartwienie, smutek lub rozpacz. Nic nie tracę. Absolutnie nic.


  • RSS