Wpisy z okresu: 3.2013

Zderzenie z rzeczywistością a może z emocjami- boli.

Szukam w sobie siły i przebaczenia.

Skąd wiedziałeś że mi się spodoba? Chyba czytasz mi w myślach. Zabawne, gdy wtulam się w ciebie to jakbym tulił samego siebie. No i jeszcze nazywasz rzecy po imieniu których ja się krępuję nazwać choć wiem że istnieją. I wiem że i ty o mnie myślisz.

Nie wiem co bardziej cieszy: zwycięstwo czy fakt porażki. Zwycięstwo ma to do siebie że przynosi chwałę, czasami tylko na chwilę. Porażka pozostaje w sercu na długo i jest punktem wyjścia dla zmian. Każda zmiana przynosi coś nowego co również może cieszyć. Jak bardzo raduję się wewnętrznie dostrzegając rzeczy które mnie ranią i dobroć Najwyższego który sprawia, że wiem że żyję. A żyję czasami tak jak chcę.

Przysiadłem i zapłakałem. Znowu coś się dzieje nie tak a może na każdy telefon ze szpitala reaguję ogromnym stresem? Chciałbym wysiąść z pociągu zwanym życiem choć na kilka dni i złapać następny gdy odpocznę. Życie mnie męczy. Męczy mnie oddychanie, uśmiechanie się gdy płaczę i spoglądanie przed siebie wiedząc, że to jeszcze nie koniec- dla mnie. Patrząc jak odchodzą inni. Jak nowi ludzie nie rozpoznają mojej twarzy i przechodzą obojętnie trącając mnie swym ramieniem. Nie boję się ani żyć ani umierać. Przywiązanie boli najbardziej. Każdego dnia uczę się dziękować za miniony dzień i za nadchodzącą noc. I tak każdego dnia i każdego wieczoru. Czas już nie ma granic. Jak wiele rzeczy na tym świecie.


  • RSS