Wpisy z okresu: 2.2013

Brakuje mi czasu. Dzień i noc to jedno. Brakuje mi snu. Właściwie czasu na sen. I kiedy tylko mam wolną chwilę wskakuję na łóżko i podsypiam. Muszę nadrobić zaległości a tu ciągle telefony, raporty do napisania, rzeczy do zrobienia, dokumenty i książki do przeczytania. Jednym słowem wiele. Czy zbyt wiele? Nie powiem ani tak ani nie. Po prostu pewne rzeczy się dzieją.

It’s me.

Because my heart tells me to. I want freedom, to be myself.
- What use is freedom if you live alone… Success is impatient. Your life is waiting. It is your decision.
- Whatever I do, I bear consequences of my choice.

PREFACE

Brak komentarzy

Usiadłem do czytania danych i pisania raportu. W zasadzie powinienem zacząć że od 2 dobrych dni siedzę do późna i próbuję zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Siedzę i płaczę z bezradności i bezsilności. Za cholere nie rozumiem co i jak. Dochodzę do pewnego momentu i… nic. Jest to coś przez co muszę przebrnąć ale jakoś powoli odchodzą mi wola i siły.

Zamyśliłem się na chwilę i tak zostało przez cały dzień. Moje myśli krążą wokół …
Gdy rozum śpi dusza wypoczywa.

Cieszę się jak dziecko. Oglądam, przyglądam się, podziwiam, zachwycam. I zadaje sobie pytanie czy to już ten moment.


  • RSS