Wpisy z okresu: 9.2012

Wielka koncentracja i wytężanie umysłu. Skupienie. Uwaga i rejestr wszystkiego. Czuję się lekko wypompowany w sensie energetycznym. Raport za raportem i szkice nowych. Czy mnie to wszystko przeraża? Nie, nie sądzę. Mam inne sprawy na głowie przygniatające mnie o wiele bardziej które sprawiają że żyję. I choćby ucieczka przed wizytą u lekarza. Chyba boję siękolejnych wyników badań. Co jeśli się okaże że to jeszcze nie koniec a dopiero początek? Co jeśli początek okaże się nowym końcem? Więcej pytań niż odpowiedzi i jeszcze mniej czasu na uporanie się z tym, co przynosi każdy dzień. I choć Pan M. bardzo mnie wspiera, czasami mam ochotę na dużą dozę samotności. Gdy wtulam się w jego ramiona to tak, jakby cały świat zostawał gdzieś daleko. I nie chcę myśleć że coś jeszcze poza nami istnieje.

SPLENDID

1 komentarz

Zasypiam z myślą o tobie, śnie o tobie i budzę się przy tobie. Nie jest to bajka lecz życie. Życie, które jest moje i którego ty, jesteś częścią.

Nie wiem czemu mam zawdzięczać miejsce w którym obecnie jestem w życiu. Czy swojemu uporowi, determinacji, inteligencji czy rozsądkowi a może charakterowi który niczym wieczna zmarzlina nie ma szans na kochanie lub skruszenie choć części lodowej pokrywy. Nie chcę się nad tym teraz zastanawiać. Jeszcze jest czas. Jednak z pewnością nie teraz. Uśmiecham się do siebie bo wiem że warto.

TO YOU

Brak komentarzy

W środku mam uczucie radości i tęsknoty. Zamykam oczy i widzę ciebie. Kładąc głowę na poduszce mam wrażenie że do mnie szepczesz. Wtulając się w kołdrę mam wrażenie że są to twoje ramiona. I wiem, że jesteś przy mnie.

REMEMBER

Brak komentarzy
‚What you see, is not always what you get’. 

TO KNOW

Brak komentarzy

Nie ulega wątpliwości, że im więcej uciekam w pracę a może to niewłaściwe określenie, oddawanie się pracy chyba też nie bardzo tu pasuje, jakkolwiek,  pochłonięty pracą nie mam czasu na bzdury typu rozrywka. Z jednej strony trochę mnie to intryguje a z drugiej wiem, że nie rozrywką napełnię swój żołądek. Bywają jednak chwile, gdy marzenie o bilecie na inna planetę na której wszystko jest pod dostatkiem wydaje się być o wiele bardziej pożądane niż fakt, że może to być bilet w jedną stronę. Może to i dobrze, że pozostaje to w sferze marzeń gdyż sam nie wiem jakbym się zachował, gdybym któregoś pięknego dnia znalazł taki bilet w swojej skrzynce pocztowej.


  • RSS