Wpisy z okresu: 4.2012

THIS IS IT

Brak komentarzy

‚My heart was captured
The moment that I saw you
You were my future, and I couldn’t turn away
When I held you and you trembled
I was sure that you would stay
I can’t believe we’re gonna say goodbye
Say goodbye today

It was almost perfect
It was almost right
It was all the things we dreamed of in the middle
of the night 

It was just beginning 
I had everything and more 
Are we gonna let a love like this 
Slip right through our fingers 
Slip right through our fingers 
And walk right out the door

Is love behind us
The secrets and the stories
One passing moment, a game we used to play
We were born to be together
Have we really lost our way

I can’t believe we’re gonna say goodbye
Lose it all forever
It could have been a lifetime
But we let it slip away

We were born to be together
Is there any other way
I can’t believe we’re gonna say goodbye
Say goodbye today.’



CO NAJMNIEJ

Brak komentarzy

Chyba nie pozostało mi nic innego jak zacząć uśmiechać się przez łzy. I nie ważne czy będą one łzami szczęścia czy rozpaczy. Przynajmniej dobrze nawilżą mi oczy.

Rozpadało się jakby niebo rozdarło się na pół w rozpaczy i krzyku niemocy. Odzwierciedlenie mojego stanu i tego przez co przechodzę. I tak sobie myślę, nie wszystek umarłem.

SILIKON

Brak komentarzy

Na ostatnim zebraniu pracowników mocno zblazowana Pani M. zaczęła poprawiać sobie biust robiąc przy tym taki grymas twarzy, jakby wszystko dookoła powodowało jej brak zainteresowania i znudzenie. W pewnym momencie głośno westchnęła i gmerając w biustonoszu nagle wyciągnęła i położyła przed sobą na stołe silikonowe wkładki które poprawiają wygląd jej atrybutów. Gdy wszyscy zwrócili swój wzrok ku niej Pani M. obruszyła się i z wielkim przejęciem odparła: no co, zmęczyłam się.

Śnieg sypał i sypał. Arktyczny chłód zmusił mnie do ciepłego ubioru tak, jakbym wybierał się na Grenlandię polować na renifery. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie ludzie poubieranie w dosyć lekkie ubrania a ja wyglądałem niczym eskimos który właśnie co wyszedł z iglo. W nadziei że zobaczę jeszcze dzisiaj słońce spojrzałem w niebo a tam tylko ciemne chmury niosące ze sobą jeszcze więcej śniegu. Nic zatem dziwnego, że wskakując pod kołdrę marzę by zasnąć i obudzić się już w pełni lata. 

Każda szansa jest obietnicą zmiany, ale nie każda obietnica przynosi to, czego pragnie dusza.


  • RSS