Wpisy z okresu: 7.2011

Zachmurzone niebo nocą wygląda niezwykle tajemniczo. Pojawia się nieodparta chęć ich rozgonienia by zobaczyć co się za nimi kryje. Gdyby to wszystko było takie proste jak się wydaje, z pewnością wiedziałbym co robić.

Lato powoli chyli się ku końcowi. Długie dnie zamieniają się w długie wieczory a życie toczy się swoim rytmem. Przede mną kolejne pakowanie walizek. Ot podróż w nowe.

Jest to pierwszy powrót do domu gdzie czuję się zarazem swojo jak i obco. Potrzeba przynależności jest tak silna że w poszukiwaniu identyfikacji z tym co bliskie sercu tracę czas który mi pozostał. Spotkanie z Panem G. pozwoliło mi spojrzeć na obecną sytuację z dystansem. Jakikolwiek obiorę kierunek zawsze będę widział znajome mi z dzieciństwa strony, plany i marzenia by patrząc przed siebie ujrzeć drogę która przynosić mi będzie tyle niespodzianek ile tylko mogę sobie wyśnić. Jednak pewnego dnia wszystko się zmieni. Wszystkie światła zgasną i pozostanie mieszanina wszystkich kolorów. Czerń.

Po prawie roku, Pani M wyznała że mnie kocha. A może że jest we mnie tylko zakochana. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie choć tak naprawdę wiem o tym od prawie roku. Tak sobie myślę co może przynieść nowy dzień. I wieczór pełny nadzieji na lepsze jutro.

Trudno jest wyjeżdżać z miejsc które się już zna. Z jednej strony jest sentyment i wspomnienia a z drugiej chęć doświadczenia czegoś nowego. Nie wiem które z tych czynników dominują w moim życiu i mają zastosowanie do obecnej sytuacji. Zamykając oczy spodziewam się zobaczyć raj utracony jednak gdy tylko powieki się zetkną pojawia się myśl, że choć marzenia wyglądają tak pięknie i cudownie to wcale nie znaczy że zmieni to nasze życie i nas samych na tyle, by nie tęsknić pakując kolejną walizkę.

Przez różowe okulary można zobaczyć rzeczywistość taką jaką się chce by była. Niczego więcej niczego mniej. I tylko czasem mrugnięcie oka na ułamek sekundy przypomni o prawdziwym świecie, kryjącym się za iluzją szkieł. Oszukiwanie siebie odwleka w czasie to co nastąpi i nieubłaganie stanie się historią. Przeminie jak wspomnienie i odciśnie swój ślad w pamięci na zawsze.

Odpoczynek integralną częścią ludzkiej egzystencji. 

Gdybym mógł określlić jak bardzo mi zależy na wszystkim co mnie dotyczy odparłbym że tyle we mnie myśli ile się zmieścić może w jednym wszechświecie. Nic dziwnego że czasem czuje się zagubiony i zdezorientowany. Im dłużej nad tym wszystkim rozmyślam dochodzę do wniosku iż życie to jeden wielki sen. Tylko nielicznu szczęśliwcy mają szanse się wybudzić ze snu.

W rodzinnym domu odnajduję spokój i dawne wspomnienia. 

Paszpport, bilet, wizy, walizki. Tak to wszystko. Pora się odprawić. Lubię latać samolotem. 


  • RSS