Wpisy z okresu: 5.2011

Między tym co jest a tym czego pragnę jest jeszcze coś, czego nie mogę mieć.

Zawsze się tęskni za czymś czego się nie ma. Zawsze marzę o miejscu w którym być nie mogę. I ciągle mam nadzieję że jeszcze się odmieni. Albo skończy się życie. Moje.

‚Tam, gdzie się kocha, nigdy nie zapada noc.’
Adam Mickiewicz


Zamykam oczy i wciąż mam to samo poczucie upływu czasu. Mam wrażenie że płynie nawet szybciej niż świadome życie. Otwarcie oczu powoduje tylko zwolnienie pewnych wydarzeń jednak nie daje możliwości ich elimincji w przypadku gdy są niechciane. Moje życie wydaje się tak bardzo obce od mojego ciała i niezwykle spójne z dążeniami mojej podświadomości do osiągania w życiu celów. No cóż, im bardziej chce mi się krzyczeć tym mniej mnie obchodzi fakt czy wydaję z siebie jakiś dźwięk czy też nie. Chwilami mam wrażenie że bardziej zależy mi na odejściu niż przetrwaniu i muszę przyznać że częściej tak jest niż na odwrót. Chciałbym umieć wstrzymać czas i oddech. Nie wiem dlaczego nie posiadam takiego daru. Łatwiej by mi było żyć wiedząc, że mogę kontrolować to co ma nastąpić.

Zostawiłem część siebie w przeszłości. Cieszę się, że czasami w potrzebie wiem gdzie mam się udać.

‚Nikt tego nie rozumie, tej radości i tego szczęścia. Wszyscy myślą, że to polega na rżnięciu w dupę! A przecież już Sokrates wyłożył Alcybiadesowi, że nie na tym polega szczęście i radość, jakiej doznają dwaj mężczyźni z obcowania ze sobą. I przez tyle wieków nikt właściwie nie zrozumiał – i zawsze to interpretują przez gówno. Dlaczego człowiek musi być zawsze brudny?’ 

Jarosław Iwaszkiewicz

Może dlatego tak bardzo pociągają mnie obie płcie. Jakkolwiek by nie patrzeć moje serce jest już zajęte. A żądze od zawsze miały swoje niepisane prawa i zasady, którymi się kierowały.


Dzisiaj kolejna wizyta w szpitalu. Czasami się zastanawiam czy ja nie powinienem tam zamieszkać. Staram się rozpoznawać chwile kiedy zbliża się moment ale chwilami łapię się na tym, że wolę by mnie zaskoczyło aniżeli zawitało niczym nieproszony acz spodziewany gość.

Ze szpitala wróciłem nadzwyczaj szybko. Od razu rozdzwoniły sie telefony. Dzwonił każdy z czterech i w pewnym momencie poddałem się stwierdzając, że i tak nie obsłużę więcej słuchawek niż dwie na raz. Po chwili przestały dzwonić wszystkie. Nie minęła minuta jak na nowo ludzie zaczęli się dobijać. Nawet nie przypuszczałem że jestem aż tak popularny. W tym momencie pycha i próżność mnie rozpierają. Ale najważniejsze jest że jeszcze żyję.

Za oknem deszcz. Mam nadzieję że oczyści moją duszę. Zbyt wilele zmartwień i trosk. 

I don’t know why I’m frightened
I know my way around here
The cardboard trees, the painted seas, the sound here…
Yes, a world to rediscover
But I ‚m not in any hurry
And I need a moment

The whispered conversations in overcrowded hallways

The atmosphere as thrilling here as always

Feel the early morning madness

Feel the magic in the making

Why, everything’s as if we never said goodbye
I’ve spent so many mornings just trying to resist you

I’m trembling now, you can’t know how I’ve missed you

Missed the fairy tale adventure

In this ever spinning playground

We were young together

I’m coming out of make-up

The lights already burning

Not long until the cameras will start turning…

And the early morning madness

And the magic in the making

Yes, everything’s as if we never said goodbye

I don’t want to be alone

That’s all in the past

This world’s waited long enough

I’ve come home at last!
And this time will be bigger

And brighter than we knew it

So watch me fly, we all know I can do it…

Could I stop my hand from shaking?

Has there ever been a moment

With so much to live for?

The whispered conversations in overcrowded hallways

So much to say not just today but always…

We’ll have early morning madness

We’ll have magic in the making

Yes, everything’s as if we never said goodbye

Yes, everything’s as if we never said goodbye…

We taught the world new ways to dream!’

  • RSS