Wpisy z okresu: 3.2010

Zrobiło się przeraźliwie zimno. W pracy odwołali zebranie i w zasadzie ugrzązłem na przymusowej przerwie. Nie ukrywam, że przydało mi się parę chwil odpoczynku. Po powrocie do pracy zaczął się młyn. Wezwano policję. Reszta dnia upłynęła pod znakiem ogólnej niczym nie sprecyzowanym euforii. Koniec dnia przyniósł zesobą lampkę białego wina. Chwilowa ucieczka w zapomnienie. Nie potrafię zapomnieć. To wciąż we mnie siedzi. Przeraża mnie to, że jutro znowu obudzę się sam.

Łatwo przychodzi do mnie to, co jest kruche i ulotne. W ułamku sekundy przystawia mi zwierciadło do twarzy i szarpiąc za włosy cedzi przez zęby: Patrz! Bo jutro tego nie będzie. Ciesz się chwilą głupcze bo będziesz musiał z tym wizerunkiem żyć jeszcze bardzo długo. Skłania do refleksji. Słucham Annie Lennox. Na chwilę zapominam jak nisko się czuję i to, że tak jeszcze wiele przede mną walki. Rano zadzwonił lekarz i powiedział że muszę się umówić na spotkanie. Odparłem że tak, oczywiście. I jak do tej pory nie oddzwoniłem. Jaki jest sens życia gdy nie ma życia?

NA DNO

Brak komentarzy

Zastanawiam się ileż można znęcać się nad kimś psychicznie by w końcu się załamał. Jesteś na dobrej drodze.

Zmęczenie daje się we znaki. Przede mną kilka dni wolnego. Najchętniej spędziłbym je pod kołdrą. Albo nie budząc się już wcale.

DUAL

Brak komentarzy

Zastanawiam się dlaczego tak się troszczę o siebie. Chyba nie po to by lepiej wyglądać na tacy wjeżdżając do krematoryjnego pieca… A może dlatego by proch po mnie ładniej pachniał? Naszedł mnie czarny humor. Pochłaniając pudełko trufli czekoladowych posypanych czarnym kakao pomyślałem sobie co by było, gdyby taką truflę obsypali moimi prochami? Prochy to nie kakao ale trufla z szarą posypką wyglądałaby równie ciekawie co z czarną.

Tak mi jest trudno… tak mnie boli…  Kiedy to się wszystko skończy.
Jedna żyletka. Jedna żyła. Jedno życie. Jedna chwila.

Zaczyna mi się tęsknić za kilkoma miejscami które kojarzą mi się jako te, w których pewne rzeczy się zaczęły. Nie wiem czy powrót okazałby się zbawienny ale czasem mam wrażenie że moje życie nie ma już większego sensu. Po co się starać. Czuję się coraz gorzej i jak narazie nie przekonuje mnie leczenie. Nie mam motywacji i siły na to co jutro choć wiele osób wciąż powtarza że jeszcze wiele lat życia przede mną. Nie wiem kogo próbują oszukać. Chyba siebie ponieważ ja czuję co się ze mną dzieje w każdym centymetrze mojego ciała. Usłyszałem że znacznie trudniej jest umrzeć niż żyć. To prawda. Cały ten proces umierania trwa tak długo że czasami mam wrażenie że samo umieranie to kwestia kilku sekund. Okres przygotowania zdaje się trwać wiecznie. I każdy dzień utwierdza mnie w przekonaniu że nie da się żyć nie żałując chwili.

Jestem juz potwornie zmęczony. Od kilku tygodni nie miałem porządnego odpoczynku. Brakuje mi dawnego systemu przerw w pracy. Mimo że każdy dzień jest dłuższy od poprzedniego a słońce częściej wychodzi zza chmur to czuję się tak jakbym zapadał właśnie w sen zimowy. Ogarnia mnie ogólne rozdrażnienie i rozbicie. Wszystko co miało jeszcze tak niedawno jakiś sens zaczęło tracić na wartości. No i jeszcze zdrowie. Po rozmowie z lekarzem było jeszcze gorzej. Nie wygląda to najlepiej. Jest nieco zdumiony bo raz wszystko wygląda pod kontrolą a pół roku później już niestety nie.
Planuję wakacje. Może ostatnie. Kto wie, na pewno nie pierwsze. Już nie tym razem. Ile jeszcze? Jak długo? No i po co to wszystko?

‚I gotta take a little time

A little time to think things over

I better read between the lines

In case I need it when I’m older

In my life there’s been heartache and pain

I don’t know if I can face it again

Can’t stop now, I’ve traveled so far

To change this lonely life

I wanna know what love is

I want you to show me

I wanna feel what love is

I know you can show me

I’m gonna take a little time

A little time to look around me

I’ve got nowhere left to hide

It looks like love has finally found me

In my life there’s been heartache and pain

I don’t know if I can face it again

I can’t stop now, I’ve traveled so far

To change this lonely life

I wanna know what love is

I want you to show me

I wanna feel what love is

I know you can show me

I wanna know what love is

I want you to show me

And I wanna feel, I want to feel what love is

And I know, I know you can show me

Let’s talk about love

I wanna know what love is, the love that you feel inside

I want you to show me, and I’m feeling so much love

I wanna feel what love is, no, you just cannot hide

I know you can show me, yeah.’

Padam z nóg. Jeszcze kilka dni i wolne. Nareszcie. Chyba pójdę na basen. Wypadałoby się trochę odprężyć i posiedzieć w saunie by nabrać sił na kolejne tygodnie i żebym urlopu nie przespał tylko przechodził bo nie zamierzam spędzić prawie miesiąca na wylegiwaniu się w łóżku. Jeszcze krótki prysznic i schowam się pod kołdrę bo zasypiam na stojąco. Nie powiem że pracuję za dużo ale zbyt intensywnie to i owszem. Jednak nie ma na co narzekać, przecież ja to lubię. Przynajmniej coś mi zajmuje umysł i napełnia kieszeń.


  • RSS