Wpisy z okresu: 7.2007

Po goraczce ostatnich kilku dni dochodze do siebie. Gardlo mnie co prawda nie boli, ale nadal se poce jak w saunie.
W pracy jak w pracy. Mam nowa szefowa. Wydaje sie byc mila ale wiem, ze jest wymagajaca. Jednak wiem, znam zakres swoich obowiazkow wiec jak narazie nikt niczego sie ne czepia. Mysle, ze tak pozostanie do konca mojego kontraktu.
Odkrywam w sobie poklady zapomnienia. Powoli przestaje mnie obchodzic caly swiat. Nie jest to naznaczone egoizmem czy samolubstwem, jednak zamykanie sie w sobie powoli przynosi efekty. Nie powiem ze mniej boli. Po prostu tak jest latwej. Czasami siedzac po pracy i patrzac w niebo, zastanawiam sie co jeszcze ma sens…

Po intensywnych zabiegach kosmetycznych mojego ciala, na drodze do sukcesu stanela mi choroba. Dopadlo mnie przeziebienie w srodku lata. Myslalem, ze dzisiaj sie nie zwleke z lozka. Jestem zasmarkany, zaprychany i zakichany. Wygladam jak sidme nieszczescie ale jakos sie trzymam.
Moja szefowa pojechala do domu, bo skonczyl sie jej kontrakt. Zegnajac sie z nia, poplakalem sie a ona rzekla, ze wszedzie gdzie bedzie pracowac, tam zawsze bedzie dla mnie miejsce. Mam tylko dac jej znac, a ona wystapi o moj transfer. Po tym zrobilo mi sie jeszcze milej.
Za kilka godzin wyjezdzam do San Diego. Po ostatnich zakupach odczuwam ogolna ulge w tym finansowa, choc musze przyznac, ze znalazlem calkiem tani sklep w ktorym mozna sie zaopatrzyc ad A – Z. Zyc nie umierac, choc katar mnie dobija.

Ostatnie dni, przyniosly pewne ozywienie i smiech. Bardzo rozbawily mnie dwie klientki, ktore dywagujac nad tanim pierscionkiem z wielka imitacja diamentu stwierdzily, ze musi on miec co najmniej ze 2 karaty. Oczywiscie ze ze 2 karaty ma, ale czystego plastiku.
Wczoraj przyszla pewna okolo 35 lat kobieta, ktora chciala kupic podpaski albo tampony. Sek w tym, ze nie mowila zbyt dobrze po angielsku, a na dodatek stwierdzila, ze podpaski ktore jej zaoferowalismy, byly za male. Zaproponowalismy tampony. Owa Pani stwierdzila, ze woli rozmawiac z kobieta. Poprosilem kolezanke. Przyszla i zaczela wyjasniac. A kobieta wielce zdziwiona, ze tampon jest w ksztalcie walca i zapytala, co sie z nim robi. Nie wytrzymalem i musialem sie oddalic na strone, bo wybuchlem takim smiechem, ze az mi bylo glupio. Jeszcze smieszniej sie zrobilo, gdy kolezanka przybiegla do mnie rozstrzesiona mowiac, ze klientka chce, by ona jej zademonstrowala, co sie robi z tamponem. Stwierdzila, ze nie da rady dalej z nia rozmawiac i wyslala mnie z powrotem. Doradzilem, by jednak wziela te male podpaski, bo inaczej i ja i mnie krew zaleje. Poszla. Od dzisiaj, ma przezwisko Pani ‚TAMPAX’.
Troche smiechu podnioslo mnie na duchu co nie znaczy, ze to co zawsze. Moze i jestem dziwny, a moze sie starzeje ze… Jednak cos mi jest. Robie rzeczy ktore mi za bardzo nie sprawiaja przyjemnosci i traktuje siebie jak towar, ktory mozna kupic. Nie zalezy mi na zaplacie. Odczuwam pewne ponizenie, ale nie mam sily z tym walczyc.
Moze mi pomozesz…?

Nie wiem co sie stalo, ale poprzednia notka sie nie zalaczyla. Moze niebiosa jakos tak pokierowaly sygnal z mojego komputera, by to co napisalem, nie ujrzalo swiatla dziennego. Jednak pozostanie to w moim sercu.
Zadymiam sie znowu. Cholernie tesknie. I choc czas uplywa mi nieublagalnie szybko, to chcialbym juz byc…
W telewizji obejrzalem film. Niby nic takiego i ciekawego ale jednak cos. Jedna piosenka ujmuje to, co czuje.

Kolejne dni uplywaja pod znakiem dziwnych wahan nastroju i zawirowan mysli. Czasami placze, czesciej zwracam uwage na to co jem, pije i jak traktuje wlasne cialo. Sauna, basen, kapiele sloneczne pomagaja w relaksacji nie tylko ciala ale i umyslu. Czuje sie znacznie lepiej.
Jestem tak zmeczony ze az nawet nie wiem, czy chce mi sie spac, czy tez nie. Przed pojsciem spac napije sie zimnego piwka. To tak na obydwie nogi, co by nigdzie w nocy nie lunatykowac.
Ogolnie – jest dobrze.


  • RSS