Wpisy z okresu: 9.2006

- Zastanawiam się dlaczego nie odpowiadasz, gdy się do Ciebie zwracam… Proszę, wręcz błagam o pomoc a Ciebie nie ma.
- Wsłuchuję się cierpliwie w Twoje wołanie…
- … i nie odpowiadasz.
- Czy naprawdę zależy Ci na mojej odpowiedzi?
- Oczywiście że tak. Tego oczekuję.
- Oczekując odpowiedzi ode mnie, pomijasz siebie.
- Jak mam to rozumieć?
- Ty to Ja. Ja to Ty. Ilekroć zadajesz mi pytanie, tylekroć szukasz odpowiedzi w samym sobie.
- Tak tak, ale to co się odzywa, to mój wewnętrzny głos.
- A jak myślisz, czym jest ten wewnętrzny głos?
- No mną. Zaraz zaraz. Próbujesz mi wmówić że ten mój wewnętrzny głos to Ty?
- Ujmę to w ten sposób: jesteś każdą myślą którą stwarzasz i każdą chwilą którą przeżywasz. To, co w Tobie brzydkie i piękne dostrzegasz wokół siebie.
- Chcesz powiedzieć że w takim razie brzydota jest ludzka i uwypukla w człowieku to, co w nim tak naprawdę jest piękne?
- Czy już znasz źródło odpowiedzi?
- Chyba tak.
- To co w Tobie, jest we mnie. Nigdy nie wątp we mnie, by nie zwątpić w siebie.

„(…) istnieją stosunki uczuciowe katastrofalne i nieszczęśliwe. Wówczas w pewnym momencie jeden z kochanków zaczyna beznadziejnie przegrywać i zataczać się niby bokser znokautowany przez swego przeciwnika. Bokser jest jednak w trochę lepszej sytuacji, gdyż jego trener rzuca ręcznik na ring i gra zostaje zakończona. Ale kochankowi zmierzającemu do zguby nikt nie rzuca ręcznika na ring życia… dla niego partner staje się jakimś narkotykiem, a miłość czymś podobnym do narkomanii(…)”
Miroslav Plzaka

Ostatnimi czasy dużo rozmyślam nad tym, czy aby nie zostać lesbijką. Gej ma przechlapane. Prawie zawsze dochodzi do zdrady. Będąc biseksualnym, nie potrafię się zdecydować ani na kobietę ani na mężczyznę, choć nie pociąga mnie ani rybny ani też wytwórnia produktu z podlaski. Za to taka lesbijka ma fajnie. Jak kocha to na zabój i chyba do końca. Jeszcze nie wiem czyjego, ale przecież liczy się finał. Zdrada w takim związku jest bliska a niejednokrotnie równa zeru. Jedynie większe problemy pojawiają się przy wyborze wibratora bądź sztucznego członka. U gejów – zmiana obiektu seksualnego pożądania.
Myślę, że ze mną jeszcze nie jest tak źle, choć mimo swojego wieku, nadal odczuwam przerażenie i lęk przed nieznanym. I nie jest to wcale paniczna obawa przed tym, co przyniesie jutro, ale przed tym, co może mi zaoferować drugi człowiek. Nikt nie chce tracić, tym bardziej Ja. Jednak dostrzegam wciąż brakujące elementy całej tej układanki i gdy tylko zapełniam puste miejsce, na horyzoncie pojawia się nowa przepaść, nad która muszę rozwiesić most. Mając taką perspektywę w życiu, zostanę albo architektem albo budowniczym i mój mgr a wkrótce i dr zamienię na inż. Wygląda ładnie, ale za cholerę nie widzę siebie jako konstruktora. Zatem przykleję sobie przed nazwiskiem magiczne 3 literki a wkrótce i dwie. Niech będzie to wynagrodzenie za ciężką pracę i wytrwałość. Zasłużyłem sobie na to. Teraz widzę.

PLEASE DO NOT GO

1 komentarz

- Czuję się jak Syn marnotrawny.
- Dlaczego?
- Nie odzywałem się do Ciebie przez tyle miesięcy aż tu nagle…
- Dla mnie ważne jest to, że jesteś.
- Hmmm. I mimo wszystko mi odpuszczasz?
- Mam wrażenie, że dla Ciebie najważniejsze jest zagłaskanie swojego poczucia winy, które tak naprawdę pojawiło się w odpowiedzi na tęsknotę.
- Chyba nie aż taką…
- Twoja tęsknota jest tym większa w im szybsze bicie wprawiasz serce.
- Czy masz na myśli … uśmiech?
- Tak. To też. I mimo, że chcesz usłyszeć, że to tylko strach, wszystko jest w sercu. Nie zastanawiaj się co było, co jest i co przyniesie jutro. Wszystko jest tu, w sercu. I tak Cię Kocham.

Rok bez Pana R. Jakoś sobie radzę. Nie biegam z brzytwą, by podciąć sobie żyły. Wiem, że nawet gdy nie ma go przy mnie, tak naprawdę jest zawsze. Przyjaciel mój.

„Przyjaciel mój opuścił mnie
I nagły ból i w sercu lęk
Mieliśmy razem iść przez życia pół
Zostawił mnie

Przyjaciel mój opuścił mnie
I nie wie nikt gdzie teraz jest
Nie będę szukać go jeszcze nie
Nabiorę sił

To wcale nie był dzień ani rozsądna noc
To jakiś podły czass gdy miał wszystkiego dość
I zobaczyłam już tylko cień za nim

Do diabła z żalem tym i nadzieją
Że gdzieś jest kieszeń dlaa naszych dusz
Skrawek nieba
Byle gdzie

Do diabła z tym
Ciepłym dobrem
Zimnym złem
Znajdę i na to lek”

LOVE ME NOT

2 komentarzy

„Nie rzucasz świata mi do stóp kochanków dawnych modą
Nie śnisz wędrówki aż po grób wspólnego losu drogą
Nie oddasz życia mi za sto uśmiechów moich, miły, lecz mimo to bądź ze mną, bo by odejść brak mi siły…”


  • RSS