Wpisy z okresu: 5.2006

Rozpaczliwie chwale wolam POMOCY, chwalac miesiac maj.
Jestem na koncu swiata. Jeden budynek, 300 mieszkancow i to wszystko. Aha. No i 1 komputer z dostepem do netu. Zycie mnie przerasac zaczyna w moim oczekiwaniu na powrot. Czytam ksiazke. Z wielkim zapalem i oddaniem. Staram sie nie pamietac ze tesknie.

Jestem w drodze na Alaske. Z 35 stopniowych upalow przenosze sie do coraz to zimniejszego zadupia. Dzis jestem w Kanadzie. Soczyste 10 stopni powyzej zera. W polsce prawie lato a Ja biegam w kurtce, czapce i Bog jeden wie w czym jeszcze.
Tesknie. I to cholernie. Bardzo, nawet bym rzekl. Chce wracac. Juz niedlugo.

Dzis znowu Kostaryka. Poniekad mi sie podoba, choc dostep do neta dalej taki sam jakbym byl na Marsie. Jednak bogactwo przyrody i cala natura wynagradza mi bol, jaki sprawia mi brak cywilizacji.
Hmm chyba jedak nie wynagradza. Znowu zerwane polaczenie.


  • RSS