Wpisy z okresu: 2.2006

HERO

8 komentarzy

Musze nauczyc sie zyc od nowa. Nauczyc inaczej oddychac, patrzec na swiat, ludzi i siebie. Inaczej dotykac, odbierac bodzce. Powiedzmy ze wszystko jest inaczej. Niedlugo wracam do Polski. Nie wyobrazam sobie juz tej radosci. Nie tesknie az tak bardzo za moja ojczyzna, lecz zapewnymi osobami bliskimi mojemu sercu, jak rowniez za specyficznym klimatem Naszych wspolnych nasiadowek.

No i sie stalo. Z kazdym dniem znika to co bylo i pojawia sie nowe. Patrze nate wszystkie wschody i zachody slonca, i tak sobie mysle, ze to nie koniec. Ze nic sie nie konczy i nic nie zaczyna. Wszystko jest bo bylo i bedzie. Jest tak jak chwila. Trwa. Nie chce poganiac niczego, ani tez nie chce z niczym zwlekac. Chce by bylo tak jak ma byc dla mnie. Czyli pieknie, pomyslnie i z miloscia. Moglbym nawet rzec: Chwilo trwaj wiecznie.

Sprawiasz, ze moj swiat staje sie piekniejszy. Moje zycie rowniez. Boje sie kolejjnego upadku, bo znam bol. Jednak nie boje sie ryzyka. Chce jje podjac bo warto. Moje serce krzyczy w spazmach rozkoszy. Chce, by otrzymalo to czego pragnie, a mnie dalo ukojjenie duszy i to, do kogo tak bardzo tesknie.

Pan G.

Zastanawiam sie dlaczego, ilekroc dzwonie do domu, czuje sie gorzej po rozmowie niz przed. Bardzo sie ciesze, ze udaje mi sie izolowac od pewnych problemow na tyle na ile jest to mozliwe. Prawie wszystko w normie, choc tylko prawie. Szkoda ze tylko prawie. Z drugiej strony lepiej prawie niz wcale. Nic tylko Ja. Znowu to samo. Dobrze ze tu gdzie jestem, swieci slonce. Niech swieci jak najdluzej. Ide na kolejnego papierosa.

UAKTUALNIENIE
Zastanawiam sie, czy bedac tu gdzie jestem jest rzeczywiscie tym miejscem, w ktorych chcialbym byc. Moze i brzmi to proznie w mojej sytuacji, jednak Ja – grzesznik, tez mam dusze…

MIRACLE

7 komentarzy

Po 6 miesiacach wreszcie spotkalismy sie z Panem G. na Florydzie. Scielo mnie z nog. Serce zaczelo szybciej bic. Bardzo tesknie…

„Czekam prawdy nie chc¹c znaæ
Nazbyt dziwny jest jej smak
Ca³y czas
Czego pragniesz? Czego chcesz?
Ju¿ wiem, uciec przede mn¹
W myœlach chorych tonê wci¹¿
Podœwiadomie s³ysze te¿ Twój g³os
Ale Ty nie mówisz nic
Jak g³az, milczysz przede mn¹

St¹paæ ponad ziemi¹ choæ raz
byœ chcia³
St¹paæ po krawêdzi gdzie lêk
i strach
Wierzyæ, ¿e dopiero Twa œmieræ
to staaart

Czujê w sobie gniew
W koñcu nadszed³ dzieñ
Czujê w sobie lêk
Bezpowrotnie tracê Ciê
Tonê tonê tonê tonê
W morzu ³ez (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
OdejdŸ gdy zechcesz znów (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
Zabierz ze sob¹ ból

Sk³adam skrawki swoich lat
Niecierpliwie czekam zmian
Obok nas
Oddam dziœ co tylko chcesz
Co chcesz
B¹dŸ tylko ze mn¹

St¹paæ ponad ziemi¹ choæ raz
byœ chcia³
St¹paæ po krawêdzi gdzie lêk
i strach
Wierzyæ, ¿e dopiero twa œmieræ
do staaart

Czujê w sobie gniew
W koñcu nadszed³ dzieñ
Czujê w sobie lêk
Bezpowrotnie tracê Ciê
Tonê tonê tonê tonê
W morzu ³ez (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
OdejdŸ gdy zechcesz znów (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
Zabierz ze sob¹ ból
Ohh Ohhhaaa
Czujê gniew (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
W koñcu nadszed³ dzieñ (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
Czujê w sobie lêk
Bezpowrotnie tracê Ciê
Tonê tonê tonê tonê
W morzu ³ez (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
OdejdŸ gdy zechcesz znów (nie bêdziesz ju¿ ze mn¹)
Zabierz ze sob¹ ból
Ale Ty nie s³yszysz nic…”


  • RSS