Po dosc burzliwych sytuacjach w domu z moim ojcem, spakowalem sie, zabralem psa i wyprowadzilem sie z domu. Na nastepny dzien moj ojciec zaczal poscig za mna. Wyslal sms gdzie zaproponowal rozmowe oczywiscie na temat pedalstwa. Po chwili sms przyslala moja uczona siostra- ktora uwaza ze wmowilem sobie swoje biseksualne spedalenie. Nie minela godzina, jak zaczely sie telefony od calej rodziny z wyjatkiem mojej Mamy, ktora od poczatku do konca byla poinformowana z pierwszej reki o podjetych przeze mnie krokach. Wszyscy sie martwia co ze mna. Mam natychmiast wrocic do domu. Tak nie mozna uciekac. A czy nikt nie pomyslal, ze moze Ja nie chce sie ‚prostowac’ na heteryka? Moze mi tak dobrze? Jeszcze nie podjalem ostatecznej decyzji kiedy wroce do domu. Narazie chce odpoczac, przemyslec pare spraw. Poukladac sobie wszystkie emocje i uczucia zwiazane z jedna z najwiekszych przykrosci ostatniego tygodnia, jaka zafundowal mi moj ojciec. Boli juz mniej. Ale jednak boli…