Wpisy z okresu: 12.2004

No i dobiegl konca wspólnie spedzany czas z Dziecmi, Mama, Siostra i Ojcem- który nabral wody w usta niczym karp i nie przemowil w Wigilie ludzkim glosem. Dzisiejsza bardzo wczesna pobudka nie była dla mnie zaskoczeniem. Kyra Sirvan snula się z kata w kat. Natomiast Callan Sergen podchodzil do każdej torby i próbował na nowo spakowac nie tylko swoje rzeczy ale i również Mojej Mamy i Kyra Sirvan. Na peronie nie mogl się doczekac kiedy wsiadzie do pociągu. Kiedy już się tam znalazł razem z Kyra Sirvan zaczeli biegac po calym wagonie. Az jedna pasazerka nazwala je „bachorami”. Natychmiast po tej uwadze zacząłem jej (pasażerce) współczuć, gdyz spotkala się ze stanowczym i donośnym altem ich matki. Kobieta zabrala się i poszla do innego przedzialu. Pozegnanie nie należało do dramatycznych. Nie było spazmow placzu i ogolnorodzinnego szlochu. Usciski, caluski uśmiechy i to wszystko. Jeszcze nie dotarlo do mnie, ze dom znow stal się glucha jaskinia. Może czas najwyzszy w tej ciszy oddac się kontemplacji i z ogromna radością zegnac ten rok, w którym to zdarzylo się tak wiele? Bol w sercu- już mniejszy, choc nadal się wyrywa. Lzy już nie tak rzewne ale nadal slone. Uśmiech już nie tak czesty, ale szczery. Czuje ze jestem. Czuje ze zyje. Wiem, ze to nie to samo zycie co przed rokiem, czy… szczesliwymi dwoma laty. Wiem tez, ze czas biegnie dalej, ale ciagle ludze się nadzieja, ze jednak pewnego dnia… P. wroci do mnie. A może tak zawolam do Najwyższego??? Helloo Panie Boze!!! Jestem TU! Tutaj JESTEM!!!

CIAG DALSZY…

1 komentarz

‚If not now, when?
If not you, who?
If not here, where?
If not thus, how?’
I’ am sad…

To byl chyba jeden z najgorszych wieczorow w tym roku, i jedna z najgorszych wigilii w calym moim zyciu. Moj ojciec nie przemowil ludzkim glosem- jak narazie (ma jeszcze szanse bo do polnocy niecale 3 godziny.), lecz grzmial niczym wsciekly kaznodzieja na poscie seksualnym, ze nie trzymam sie zasad moralnych, ktore obowiazuja w dzisiejszym swiecie. Przelamalem sie oplatkiem, ale tylko z psem. Pies chyba wyczul co sie dzieje, bo nawet go nie skonsumowal.
Dzieci przyszly do mnie do pokoju i siedzialy dluzsza chwile, dodajac mi otuchy i podajac chusteczki na otarcie lez.
Po okolo dwoch godzinach poszedlem do jadalni. Kyra Sirvan i Callan Sergen rozdawali prezenty, dobierajac sie wczesniej do czekoladek, i zapominajac o pozostalych paczkach. Hmmm uroki bycia dzieckiem. Wiem ze i w glebi duszy i Ja nim jestem, lecz musze sie troszczyc juz sam o siebie. Smutne, a jakze prawdziwe…

Dzisiaj przyjechaly Dzieci. W domu od razu zrobilo sie gwarnie i moje ostatnie poranne porzadki odeszly do lamusa. Pozostala tylko pamiec o nich.
Chrupki pozostaly tylko z nazwy chrupkami. Na dywanie przypominaly raczej maczke kukurydziana, a biale ubranka natychmiast wymalowane zostaly czekoladkami i cukierkami.
Kiedy tylko zajechalismy samochodem pod dom, moj ojciec doskoczyl do drzwi auta, by wydobyc swoje „ukochane” wnuki i byl jakze szczesliwy widzac je usmiechniete. Szkoda tylko ze probowal sforsowac w milczeniu moja osobe stojaca w progu kuchni. No coz. Nie ma sie czemu dziwic. Od mojego powrotu do domu, nadal nie rozmawialismy i nie rozmawiamy ze soba. Nie licze nawet, ze w Wigilie, moj ojciec przemowi ludzkim glosem. Pozostanie mi tylko nadzieja, ze moze moja papuga, zolw i pies rzekna pare slow.

„In the coldest time of year,
Darkness all around my heart.
I was alone but didn’t fear
To wander in the light of stars.
In the bright and silent night,
Winds would knock and disappear.
Still I felt the feeling near,
Like the first time you were ever here.
You’re so far away,
So far away,
You left me,
You told me you would stay.
You never said goodbye
And I’ll keep asking why,
I keep on asking how,
Oh come unto me now.
I have breathed the morning air,
I have heard the four winds blow.
I was weary but prepared to follow
Down this lonely road.
In the room where lovers sleep,
Winds would knock and disappear.
Still I felt the music near,
Like the first time we were ever here.
You’re so far away,
So far away,
You left me,
You told me you would stay.
You never said goodbye
And I keep wondering why,
I keep on wondering how,
Oh come inside me now.”

FAR AWAY

8 komentarzy

Po dosc burzliwych sytuacjach w domu z moim ojcem, spakowalem sie, zabralem psa i wyprowadzilem sie z domu. Na nastepny dzien moj ojciec zaczal poscig za mna. Wyslal sms gdzie zaproponowal rozmowe oczywiscie na temat pedalstwa. Po chwili sms przyslala moja uczona siostra- ktora uwaza ze wmowilem sobie swoje biseksualne spedalenie. Nie minela godzina, jak zaczely sie telefony od calej rodziny z wyjatkiem mojej Mamy, ktora od poczatku do konca byla poinformowana z pierwszej reki o podjetych przeze mnie krokach. Wszyscy sie martwia co ze mna. Mam natychmiast wrocic do domu. Tak nie mozna uciekac. A czy nikt nie pomyslal, ze moze Ja nie chce sie ‚prostowac’ na heteryka? Moze mi tak dobrze? Jeszcze nie podjalem ostatecznej decyzji kiedy wroce do domu. Narazie chce odpoczac, przemyslec pare spraw. Poukladac sobie wszystkie emocje i uczucia zwiazane z jedna z najwiekszych przykrosci ostatniego tygodnia, jaka zafundowal mi moj ojciec. Boli juz mniej. Ale jednak boli…

‘Chciałbym Ci powiedziec, ze minely dwa dni, od tej koszmarnej chwili, a Ja nadal czuje się zle. Nie potrafie się pozbierac. W jednej chwili pozbawiłeś Mnie calej mojej godności, szacunku i wartości do samego siebie. Trudno mnie wpędzić w kompleksy i niska samoocene, ale Tobie się to udalo w przeciągu zaledwie minuty. Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się co czuje? Czy do jasnej cholery pomyślałeś przez chwile ze to jest MOJE ZYCIE??? Gdzie byles, jak Ciebie potrzebowałem! Nie przychodzi mi nic na mysl, poza pytaniem: Dlaczego?
Widze, ze nie umiesz się cieszyc z pozytywnych rzeczy ani tez umiejętnie martwic, gdy zagrozenie lub niepowodzenie staja się coraz bardziej realne. Mam jednak dla Ciebie kilka zdan, które przynajmniej choc w małym ułamku procenta, pozwola mi na jakies oczyszczenie mysli, umysłu, ciala i gardla:
Czuje do Ciebie nienawiść. Czuje do Ciebie zal. Czuje do Ciebie obrzydzenie. Czuje do ciebie cala rozpacz tego swiata. Czuje do Ciebie pogarde. Czuje do Ciebie …
Nie musisz mnie znac. Mam Dzieci, cudowna Mame, Siostre, kochana Przyjaciółkę, mam… :x Mam kogos, dla kogo jestem jakims numerem jeden.
Nie przypuszczałem, ze to się tak wszystko skonczy. Przynajmniej spojrz mi w oczy. Zobacz co się w nich kryje. Zobacz zapamietana radość i pojawiony w nich smutek. Napisałeś mi, ze mam dokonac wszystkich tych dziel, których Ty nie byles w stanie zrealizowac. Zobaczyc miejsca, których Ty nigdy nie widziałeś. Poznac rzeczy które przerastaja Twoje zrozumienie. … wciąż czegos nowego doświadczam, ale Mnie się udalo. Brak mi jednak sil na dalsza wędrówkę. Nie mam już nawet sily by się spakowac i uciec.
Nadal boli… Nawet nie wiesz jak bardzo…’

:(

7 komentarzy

To boli, tak bardzo boli…
„Jeszcze przyjdzie dzien, kiedy kwiaty calego swiata beda kwitly tylko dla Mnie”

CISZA SERCA

1 komentarz

„(…)- Kazdej nocy…
- Tak, pamietam.
- W moich jestes TY.
- Nie ma znaczenia czy jestem czy tez nie. Najwazniejsze ze czujesz.
- O tak. Czuje Twoja dlon, gladzaca mnie po policzku, ocierajaca lzy gdy placze.
- Widzisz tylko to, ze Jestem?
- W zasadzie tak. Hmmm…
- Czy dostrzegasz siebie?
- Gdy spogladam w lustro- tak.
- Wiesz ze nie o tym mowie,
- Tak, wiem. To jest tak, ze czasem nienawidze siebie. Nie ma we mnie radosci zycia. Pasji przezywania. Tylko… to poczucie osamotnienia.
- Czy sluchasz co Ci serce mowi?
- Nie.
- Jak chcesz uwierzyc w siebie, slyszac serca cisze?(…)”

Chyba znowu zaczne wolac: O Moje biedne skolatane serce! A to wszystko z rewelacji, jakich dostarczyla mi rozmowa z moja siostra i ojcem. Siostra namiętnie twierdzi, ze moja orientacja seksualna jest niczym innym jak tylko wmawianiem sobie, ze podobaja mi się mężczyźni. A robie to tylko po to, by być TRENDI, by szokowac i zaskakiwac, bo taki mam charakter i lubie być na topie. Ze nie jest to nic innego, jak eksperymentowanie z seksualnością i ze mi przejdzie. Wyjaśniłem jej, ze takie eksperymenty się miewa, ale w wieku dojrzewania a mnie już bliżej do przekwitania niż do dojrzewania. Uniosła się i powiedziala ze u mnie tak jest i kropka. Najbardziej jednak, rozśmieszyl mnie komentarz, ze ONA tego nie czuje, ze rzeczywiście podobaja mi się mężczyźni i pociągają w sensie seksualnym. Na moje pytanie, czego nie czuje- odparla: No wiesz, tego wszystkiego. No nic. Najlepszy komentarz puścił mój ojciec. Stwierdzil, ze mam się zmienic. Mam mieć mieszane towarzystwo, bo te „stwory” (miał na mysli gay people) to bagno. Natychmiast zreplikowalem ze w takim razie mnie tez uwaza za bagno. Spojrzał na mnie katem oka i odrzekl: nie, wcale nie. Tego nie powiedziałem. Ale to miałeś na mysli- dodałem. Zamilkl. Teraz to mi nawet zakazal przyprowadzania kogokolwiek nawet bez względu na plec. No nie. Tego to już za duzo. Ale z drugiej strony majac takie wsparcie rodziny LPR, jaka tworzy moja siostra z moim ojcem to wytrwam. Nie dam się. Jeszcze Flarunie mi pomoga się wyleczyc i będę „normalny”. Będę się cieszyc heteroseksualnym dobrodziejstwem płynącym z zapachow z rybnego, duzych piersi głupawej blondynki, dlugich nog brunetki i rozkosznych piegow przypominających pryszcze- rudej. Już się ciesze. Wszyscy mężczyźni do lamusa! Niech zyja kobiety, rybny, zakaz produkcji mydla i grzebieni do czesania futerka miedzy nogami. Wiwat, wiwat Polska cala, co z gejami oszalala, LPR się postawilo i pedalstwo nam zgładziła. O, i tak ma być. Chyba za ten dzisiejszy akt miłosny z mezczyzna i namiętne pocałunki poklecze na grochu i ubiczuje się ze 200 razy, ale już niedlugo będę zdrowy. Huraaa. Dziekuje Ci Kochany Tatusiu i Kochana Siostrzyczko za rade. Jesteście wspaniali. Mam nadzieje, ze i WY wyleczycie się z heteroseksualizmu tak jak Ja, ze swego biseksualnego spedalenia. AMEN
PS.
Nie powiem Ci droga siostro ze cos ci w pupe- bo to by była za duza przyjemność.
A tobie Tato tez nie, żebyś się nie dowiedział, jaka to rozkosz być w ramionach mężczyzny.


  • RSS