Wpisy z okresu: 2.2004

… Gdzie teraz jestes,
gdzies tak daleko ode mnie,
gdzies tam bez adresu,
i jak zycie jest dla Ciebie,
tak Moja nadzieja jest dla Mnie pieszczota.
Nareszcie scialem wlosy, slysze od Ciebie ze w koncu.
Moze to dziwne co widzisz,
ale jakos przezylem i kiedy zostaje zapytany, poprostu wychodze i tancze cala noc i dluzej.
Ale kiedy tancze, Je t’ aime encore
gdzie teraz jestes,
gdzies tam bez adresu,
i jak zycie jest dla Ciebie,
tak czas jest Moja jedyna pieszczota.
Je t’ aime encore dokladnie tak jak w staromodnej piosence, i plonie w Mojej duszy,
nic wiecej nie zdaje sie trwac tak dlugo.
Bardziej i bardziej staje sie silniejsze tak jak Ja potrafie byc silny,
Oui je t’ aime encore,
ale Ty…. Ty juz nie slyszysz mnie…

” Slysze Twoj glos.
Dociekanie prawdy to szlachetna rzecz. Jednak owe poszukiwanie moze stac sie na tyle obsesyjne, ze zamiast odkrywac prawde, zaczniemy sami ja kreowac”.
TOL

Niezle mi to zeszlo. Zbieranie i oswajanie sie z nowa, nowymi sytuacjami spowodowalo, jakby ponowna wizyte u „okulisty” swiata, i zastosowanie sie do zalecen noszenia „rozowych okularow”. Powoli i z obawa przelamuje pewne stereotypy zachowan i schematy zjawisk, ktore niekoniecznie musza miec miejsce.
Kazdego dnia, Moj Misiaczek pokazuje Mi, ze warto walczyc. Ze warto Zyc, Kochac i Byc. Wyrazam glebokie przekonanie a takze wiare w to, iz bedzie mi towarzyszyl- Moj Misiaczek jak najdluzej.

GOOD BYE

9 komentarzy
IN MEMORY OF TUPTUS

‚Wspominajcie mnie z usmiechem, bo i Ja, tak bede Was wspominac.
Lecz jesli macie mnie wspominac ze lzami, nie wspominajcie mnie wcale’…

‚Jednego dnia masz wszystko,
by nastepnego, stracic czastke na zawsze’

Threesome

‚DLACZEGO LUDZIE KTORYCH NAJBARDZIEJ KOCHAMY, ZADAJA NAM NAJWIECEJ BOLU…’

Jak ja chce juz wiosne- mocno zaangazowana lub lato. Ja chce cieplo. Przez kilka dni bylo cieplutko a teraz znowu termometr udaje impotenta bo nie chce sie podniesc. Zastanawiam sie czy tylko ja mam takie szczescie do niskiej temperatury czy moze inni ludzie tez tak maja ze trzeba ich rozgrzac.
Czuje takie zniesmaczenie ze nic nie chce mi sie robic ze chyba bede w zalobie po madrosci ktora gdzies mnie opuscila. Ochota tez mnie opuscila. Jestem zmeczony. Spac mi sie chce. Jesc mi sie chce. Itd itp. Bleeee

ET

11 komentarzy

Dlaczego Ja!!!! Najnormalniej na swiecie sie nie moge wyspac??? Staram sie. Naprawde sie staram a tu co??? Gosc z wizyta na jakas godzinke okolo polnocy a wychodzi o 4 nad ranem. Jestem taki wsciekly. Moja kolacja sie wysuszyla- nie dziwie sie zreszta, bo mialem ja zjesc o 21 a nie o 4 nad ranem, moj palec zlapal jakies zakazenie i spuchl tak ze teraz gdyby krecili ET 2 dostalbym glowna role bez castingu. Jedyne co mi pozostaje to wsciekanie sie, placz, tupanie, krzyk, pisk i wymachiwanie moim kochanym aczkolwiek grubym jak kij bejsbolowy paluszkiem i powtarzanie niemieckiej wersji ET- ET nach house telefon. ET nach house telefon. ET nach house telefon, telfon, telfon, telfon. ET go home. A idz ET nawet w cholere. Palec mnie boli a ty mnie jeszcze tak wkurzasz. Jak ci zle to spindalaj nawet na ksiezyc. Mam dosyc. Jest prawie 5 rano a mnie sie nawet nie chce spac. Mam ochote tak przeklinac, ze jak uwielbiam ET- iego tak mam ochote mu wpieprzyc zdrowo a potem pojsc sie zabic na smierc tak- jak to bylo w jednej z reklam BAYERA- BYGON, ktory zabijal zarazki na smierc. Idiotyzm totalny. Jakze sie mozna zabic na smierc. To tak samo jak inteligentne molekuly w proszku OMO- qzwa pewnie z procesorami pentium.
Ooo zaczynam lapac jakas faze. To chyba 2 faza pradu i 1 faza snu. ET- wybacz mi zly humor. Wiesz ze Cie Kocham, a to ze Cie nie odwiedzam to wina mojego brata, ktory przehandlowal video i jedyne co moge zrobic, to poglaskac Cie po obudowie kasety.

Siedzac sobie przy kompie dobiegl mnie bardzo dzwieczny glos mojej kochanej mamy, oznajmiajacej mi niczym jezdzcy apokalipsy koniec swiata, ze przyszedl do mnie list. Uwielbiam takie sytuacje. Liiiiiiiisssssstttttt. Ehhh. No nic. Gnam po schodach jak na wielkiej pardubickiej i lapiac koperte ogladam kto, skad, po co, na co i dlaczego. Poznalem po pismie ze to napewno Frau Marta. Nie mylilem sie. Moja siostra depeszuje do mnie tak: zjazd „cipek”, wycieczka lodka po kanale a potem muzeum. Gorace pozdrowienia- Frau Marta. Wprost uwielbiam ja. Bardziej pogrzmionej siostry nie moglem miec. Co prawda brakuje mi jej bardzo, a zwlaszcza wspolnie spedzanych week- endow podczas to ktorych glupielismy jak nie wiem co, a na dodatek doszlo do tego ze przebieranie bielizny nie wymagalo wyjsc z pokoju. Co za czasy…
No nic. Zbieram sie do nauki niczym moj zolw na galapagos. W sumie to mi sie nie chce. Oporuje jak chamski scyzoryk. Na dodatek lapie dolki i zastanawiam sie, czy to jestem wciaz ten sam JA. Sypiam zle. Bardzo malo- dlatego ze duzo siedze na necie. Jem malo- bo nie chce mi sie mielic jadaczka caly dzien. Nie wychodze z domu- bo mi sie nie chce. Zero motywacji. Nic tylko pojsc i…

Wedrujac sobie po necie znalazlem taki oto tekst:

„Człowiek, który opuścił ten świat, stanął przed obliczem Boga. A Bóg ogarnął wzrokiem jego życie, wskazał liczne lekcje, które ów człowiek przeszedł, po czym rzekł:
-Synu mój, czy chciałbyś o coś zapytać?
A człowiek mówi:
-Gdy przeglądaliśmy, Ojcze, koleje mego życia, zauważyłem, że w chwilach, kiedy było mi dobrze, na drodze były podwójne ślady. Wiedziałem więc, że byłeś przy mnie. Lecz kiedy chwile były ciężkie, ślady były zawsze pojedyncze. Dlaczego, Ojcze, opuszczałeś mnie w trudnych chwilach?
Wtedy Bóg powiedział:
-Nie zrozumiałeś, Synu. To prawda, że w pomyślnych chwilach szedłem obok ciebie, wkazując ci drogę. Lecz gdy było ci ciężko, niosłem cię na rękach…”

Natychmiast przypomniala mi sie pewna sytuacja z czasow studiow, kiedy to moj wykladowca wszedl na zajecia, podszedl do tablicy, wzial krede w dlon i napisal tak: I Bog zapytal o nasza prace, i byl zadowolony,
a potem zapytal o nasze zarobki, usiadl i zaplakal…


  • RSS